Jaki telewizor kupić w połowie 2018 roku?

Jaki telewizor kupić w połowie 2018 roku?

AGD RTV Warto przeczytać

Jest już wrzesień 2018 roku. To oznacza, że większość premier telewizorów planowanych na ten rok mamy już za sobą. Musimy przyznać, że pojawiło się wiele ciekawych modeli, również i na naszym rynku. Można śmiało ogłosić, że rok 2018 to czas, w którym jesteśmy „pełną gębą” w sprzęcie technologii 4K. Jest to standard rozdzielczości większy od HD.

Jaki telewizor kupić w połowie 2018 roku?

Przypomnijmy – w High Definition mieliśmy do czynienia z rozdzielczością 1920 x x1080, w 4K możemy raczyć się filmem o rozdzielczości 3840 x 2160. Drżyjcie hollywoodzkie aktoreczki, bo już żadna szpachla nie przykryje Waszych zmarszczek. Przejście z ery HD do ery 4K jest wystarczającym powodem dla kinomaniaków i maniaków sprzętowych pędzących z nowinkami technicznymi, by kupić nowy telewizor. Oczywiście tyczy się to tych, których na to stać. Tak więc dziś zajmiemy się tym, jaki telewizor kupić i nie przepłacić. Podpowiemy jaki telewizor kupić, gdy mamy budżet tysiąc, dwa, pięć tysięcy, a może nawet i więcej.

Tylu ilu użytkowników, tyle wymagań co do sprzętu. Nie każdy potrzebuje wypasionego i drogiego telewizora. Kupując tańszy model musimy pamiętać o tym, że na pewno ucierpi na tym jakość obrazu, jakości wykonania oraz szybkość działania. Tańszy model proponujemy wybierać, gdy ekran służy nam do sporadycznego oglądania telewizji oraz wtedy, gdy źródło sygnału jest kiepskiej jakości i nie ma szansy na jego poprawę. Telewizory w cenach 3 – 5 tysięcy złotych proponujemy tym, którzy chcą mieć przyzwoity obraz, ale głównie liczy się dla nich uniwersalność telewizora oraz jakie funkcje multimedialne posiada. Kinomaniakom i wielbicielom doskonałego obrazu polecemy modele droższe. Szczególnie, jeżeli oglądają i kolekcjonują filmy na Blueray’u oraz mają dostęp do telewizji jakości 4K. Warto zwrócić uwagę na rozmiar telewizora. Dziś absolutnym standardem jest posiadanie telewizora pięćdziesięciocalowego. Dysponujący większą ilością środków finansowych mogą pokusić się o telewizor nawet siedemdziesięciopięciocalowy. Do dyspozycji mamy modele z górnej półki, ale też takie na każdą kieszeń.

Warto pamiętać o kalendarzu premier. Większość telewizorów debiutuje wiosną. Oznacza to, że w połowie roku i jesienią można kupić na promocyjnej wyprzedaży model z poprzedniego roku. Oczywiście nikt nam nie broni kupić sprzęt z tegorocznej oferty. Wtedy to różnice cenowe między telewizorami z niższej półki z aktualnego rocznika i topowymi z poprzedniego roku na promocji zacierają się. Najbardziej jednak możemy skorzystać kupując modele średniej klasy lub z górnej półki z poprzedniego roku. Są objęte z reguły dużymi obniżkami procentowymi po to, by ustąpić miejsca na półce nowszym modelom.

Absolutnym liderem wśród telewizorów z 2017 roku jest Samsung MU7002. Jest on powoli wypierany przez NU8002. Warto zauważyć, że modele MU7xxx to następcy MU6xxx. Najnowszy Samsung NU8002 zastępuje generację telewizorów UHD Premium z 2017 roku, to znaczy modele MU7002 i MU 8002. Tak naprawdę różnice w jakości obrazu między modelami z porzedniego roku, a NU8002 są niewielkie. Dodatkowo MU7002 posiada One Connect, którego w nowych modelach nie ma.

Tak więc Samsung MU7002 jest bardzo dobrze wyposażonym telewizorem. Został wyposażony w rozszerzoną paletę barw oraz efekt HDR. Dodatkowym jego atutm jest świetny system Smart TV. Wyposażony jest również w obecność matrycy 120 HZ VA (Model 49 calowy posiada matrycę 60Hz). Model MU7002 jest bardzo atrakcyjnie wyceniony w każdym rozmiarze. Telewizor ten nie ma sobie równych, jeżeli chodzi o relację ceny do jakości.

Największe obniżki cen są na telewizorach z górnej półki. Sprzęt, który był na topie rok temu wciąż i dziś zachwyca pomimo tego, że pojawiły się nowsze wersje. Telewizory OLED spod marki LG są w tym roku tańsze o ponad 50%. Tak więc warto rozejrzeć się za modelami z 2017 roku. Modele te jakością obrazu nie ustępują modelom z tego roku. Nie mają one jednak takich rozwiązań smart jak sterowanie głosem. Pod względem ceny i jakości polecamy telewizor LG OLED55B7 z ekranem 55 cali. Ten sam model z ekranem 65 calowym  nie ma już takiej dobrej ceny. Nie warto mówić o modelu 77 calowym, gdyż cenowo jest on poza zasięgiem większości konsumentów. Jego cena to 38 tysięcy złotych. W porównaniu z poprzednim rokiem bardzo spadły telewizory Panasonic TX-55EZ950 z ekranem 55 calowym oraz Sony KD-65A1 z ekranem 65 cali. Sony A1 pozostaje w sprzedaży przynajmniej przez cały obecny rok i można spodziewać się dalszej sprzedaży oraz spadków cen. Telewizor cienki jak tapeta LG OLED65W7 też spadła o ponad 50%.  Jednakże należy pamiętać, że jego sprzedaż zaczęła się od 40 tysięcu złotych. Tak więc pięćdziesiąt procent mniej to i tak cena znajdująca się poza zasięgiem portfeli wielu konsumentów.

Czas zrobić przegląd nowości. Producenci twierdzą, że telewizor z dwa tysiące osiemnastego roku cechuje się sztuczną inteligencją. Dodatkowo warto zaznaczyć, że lada moment zapowiadana jest premiera technologii 8K. Te informacje nie są dla nas ważne z perspektywy naszego rynku. Zdaniem konsumentów telewizor powinien powinien być duży. Jasną rzeczą jest to, że nie powinniśmy zapominać jakim budżetem dysponujemy oraz wielkością pomieszczenia, w którym chcemy postawić telewizor. Jeżeli planujecie wydać około dwóch tysięcy złotych to polecamy zakup telewizora 50 lub 55 calowego. Powinien on pasować nawet w małym pomieszczeniu. Dysponując budżetem około pięcio tysięcznym możemy rozglądać się za 55 calowym ekranem z górnej półki lub 65 calowym średniakiem. Jeżeli jednak macie jeszcze większy zasób wolnych środków zdecydowanie możecie się rozglądać za medelami telewizorów z 75 lub 85 calowymi ekranami. Warto zapomnieć o technologii Full HD.  Kupno takiego telewizora ma sens, jeżeli mamy ograniczony bardzo budżet i wymagania. W tym roku technologia 4K stała się już wręcz utartym standardem. Warto jednak, by telewizor był wyposażony w matrycę o częstotliwości 120 herców oraz zauważalnym efektem HDR i szeroką paletą kolorów. Podane parametry to cechy telewizorów z górnej półki. I dlatego to są modele telewizorów za które słono zapłacimy.

Teraz pora na odpowiedź na pytanie, które zadaje sobie wielu. OLED czy QLED? Niektórzy twierdzą, że zwycięzca jest jeden. Jednak po lekturze zaawansowanych recenzji stwierdzimy, że nie ma idealnego telewizora. Flagowe modele telewizorów mają coś na wyposarzeniu, czego nie mają pozostałe flagowe modele. Prawie wszyscy producenci wybrali przy budowie swoich najważniejszych modeli technologię OLED. Cechuje się ona dobrą czernią,  szerokim kontrastem, wąskim ekranem oraz bezkonkuencyjnymi kątami ekranu. Wadami OLED są niski poziom jasności, co ma wpływ na jakość obrazu podczas oglądania telewizji w ciągu dnia oraz wypalanie się matrycy. Konkurencją dla technologii OLED pozostaje wciąż nieśmiertelny LCD, który w modelach telewizorów z górnej półki posiada pełne tylne podświetlenie. Ten typ telewizorów doskonale oddaje efekt HDR, mają one też dobrą płynność obrazu, a głównym ich atutem jest uniwersalność. Warto jednak pamiętać, że mają one dużo gorsze kąty widzenia od telewizorów OLED, ich matryce nie odzwierciedlają tak dobrze głębokiej czerni oraz mają one większe gabaryty. Odmianą telewizorów LCD jest telewizor wykonany w technologi QLED. Ta technologia to nic innego jak doposażenie wyświetlacza LCD w dodatkowe kwantowe kropki.

Najwięcej ekranów wykonanych w technologii OLED w 2018 roku wydała na świat koreańska firma LG.  Do sprzętu z górnej półki należą nieprzyzwoicie drogi LG OLED77W8 dysponujący ekranem 77 cali. Mamy do dyspozycji również tańszy 65 calowy odpowiednik LG OLED65W8. Powiedzmy sobie jednak szczerze – zeszłoroczy model W7 ma podobną stylistykę i zbliżoną jakość obrazu. Czy warto więc wydawać blisko 47 tysięcy złotych na telewizor, gdy starszy model kosztuje około 25 tysięcy złotych? To pytanie dla tych, co stać na oba modele. W modelu W8 główną innowacią jest wbudowany asystent głosowy ThinkQ. Działa on nawet w naszym rodzimym języku. Pospolitym zjadaczom chleba cenowo przypadnie do gustu LG OLED55C8. Wydać na niego trzeba około 6 700 złotych.

Z modeli telewizorów OLED proponowanych przez innych producentów możemy polecić Sony OLED KD-65AF8. Ma on mniejszy design od modelu A1, który był proponowany przez japońskiego potentata rok temu. Telewizor ten jest już do nabycia w sklepach. Przemawiają za nim dobre wyniki w zaawansowanych testach. Spod sztandaru Phillipsa można wyróżnić dwa sześdziesięciopięcio calowe modele telewizorów OLED. Są to Philips 65OLED873 z ambilight, który jest przyzwoicie wyceniony oraz niebotycznie drogi Philips 65OLED973, za którym przemawia bardzo zaawansowany soundbar. W polskich sklepach nie znajdziemy jeszcze telewizorów FZ950 oraz FZ800. Są to modele OLED przygotowane przez Panasonic’a. Oczekiwać będą ich ci kosumenci, dla których ważny jest referencyjny rodem ze studia filmowego. W sprzedaży ciągle jest zeszłoroczy model Panasonic TX-55EZ950. Konkurentem dla najlepszych ekranów OLED są telewizory QLED od Samsunga. Tu najważniejsza seria Q9FN z tylnym podświetleniem. Telewizory tej serii wyróżniają się designem, zaawansowaniem zastosowanych rozwiązań oraz tym, że zasilanie i obraz przesyłane są jednym przewodem. Jeżeli nie chcemy telewizora z tej serii w tegorocznych modelach, Samsung proponuje nam serie tańszych ekranów Q7.

Wśród klasy średniej bryluje seria NU8xxx od Samsunga. Sztandarowym modelem jest tu model UE65NU8042T. Ma on ekran 65 cali. W tej serii dostaniemy też telewizory z 55 calowym ekranem, a nawet z 75 i 82 calowymi ekranami. Ekrany te posiadają matryce 120 hercowe, dużą paletę kolorów oraz bardzo dobrze zauważalny efekt HDR. Alternatywą dla modeli Samsunga jest bazujący na matrycy IPS Sony KD-55XF8577. Ma on jednakże ekran tylko 55 calowy. Atrakcyjność cenowa króluje wśród telewizorów LG. Są one wyposażone w matryce IPS RGBW. Proponujemy model 65 calowy 65UK6950. Jakość obrazu pozostawia trochę do życzenia, ale przy tak niskiej cenie można to wybaczyć. W dobrej cenie dostaniemy również Samsunga UE65NU7102 z ekranem 65 cali. Pochodzi on z niższej serii NU7102. Wygrywa ona jednak z zeszłorocznymi poprzednikami. Warto również zwrócić uwagę na serię 6 Philipsa. Telewizory te posiadają również autorską platformę Smart TV. Polecamy niedrogi model 65 calowy 65PUSS6703.

Wśród tegorocznych modeli z niskiej półki próżno szukać takich telewizorów, których cena spadłaby tak nisko, by uznać je za tanie. Do nielicznych wyjątków należy Philips LED 43PUS6523, który został wyposażony w ekran 43 cale. Zachęcamy jednak do zakupu większego sprzętu. Proponujemy 49 calowy TCL U49P6046 lub o cal większą propozycję od Samsunga, czyli model UE50MU6172. Polecamy, aby w poszukiwaniach tanich modeli  wybierać wśród modeli proponowanych przez znanych producentów. Ci proponują nawet wśród tanich ekranów dobrą jakość oraz przyjaźniejszy interfejs. Takie telewizory kosztują z reguły do 2000 zł. Nie oczekujmy jednak wodotrysków. Ekrany stworzone są z myślą, by oglądać na nich telewizję, niektóre posiadają proste funkcje Smart TV. Te ostatnie zawsze będą działały płynnie pomimo zastosowania słabszych procesorów oraz mniejszej pamięci.

W dzisiejszych casach producenci prześcigują się w wielkości przekątnej ekranu. To sprawia, że mamy możliwość kupienia naprawdę dużych ekranów. Poniżej magicznej granicy dziesięciu tysięcy złotych możemy kupić sprzęt o przekątnej większej niż 80 cali. Są to na przykład Samsung UE82NU8002 z ekranem 82 cale oraz LG 86UK6500 z ekranem 86 cali.

Dwa lata temu dużo się pisało i mówiło o technologii HDR. To sprawiło, że wszyscy sądzili, że to naturalne będzie, gdy zagości ona w modelach sprzętu z tego roku. Tak się jednak nie stało. W tegorocznych modelach ciężko znaleźć modele z dobrym efektem HDR oraz takie z dużą ponadnormatywną jasnością. Być może wkrótce ta sytuacja się zmieni. Jeżeli zależy nam na HDR szczególnie, który dobrze wygląda w grach,   musimy jedna kupić telewizor LCD z górnej półki lub telewizor OLED. Pozostałe model odczytują efekt HDR jedynie poprawnie co nie dostarcza oczekiwanych efektów i doznań wizualnych.

Na rynku dostępne mamy telewizory drogie, ale nietypowe. Mowa tu o Bang & Olufsen Eclipse oraz Samsung The Flame. Pierwszy z wymienionych to telewizor OLED. Bazuje on na ekranach LG oraz znanym z produktów koreańskiej firmy systemem WebOS. Dodatkowo jest on wyposażony jest w niesamowity soundbar, który posiada dużą moc. Ponadto wyróżnia go design. Jest to jednak produkt luksusowy kosztujący około pięćdziesięciu tysięcy złotych. Kupimy go jedynie w salonach firmowych Bang & Olufsen. Samsung The Flame także kupimy tylko w salonach firmowych. Mamy w tym przypadku do wyboru dwie przekątne ekranu 55 i 65 cali. Designem przypomina obraz w ramie. Tak więc możemy go oprawić w drewnianą ramę i gdy nie oglądamy telewizji możemy wyświetlać dzieła sztuki lub nasze zdjęcia. Koszt zakupu Samsung The Flame to 10 tysięcy złoty dla wersji 55 cali oraz 13 tysięcy złotych dla wersji 65 cali.

Telewizor, który będzie nam odpowiadał pod względem estetyki, jakości wyświetlania oraz akcesoriów jest ciężko wybrać szczególnie, gdy mamy okrojony budżet. Jest to problem również, gdy mamy znacznie większe możliwości finansowania zakupu. Wśród tanich modeli bardzo ciężko znaleźć perełkę. Możemy nie znaleźć modelu, który będzie miał dobrą jakość obrazu oraz możliwości. Jednakże spadające ceny ekranów OLED oraz ich ogromny wybór stworzyło sytuacja, w której naprawdę mamy co wybierać. Wśród telewizorów OLED polecamy modele takie jak Sony AF8, LG C8 czy Philips 65OLED873. Do listy poleceń możemy dopisać ekrany QLED takie jak Q9FN i Q7FN od Samsunga. Telewizory Samsuga polecamy w klasie średniej, natomiast wśród tanich egzemplarzy dobrze wyglądają modele oferowane przez Philipsa.

Artykuł powstał dzięki portalowi PKO BP
 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o